„A nadzieja znów wstąpi w Nas…”

Boże Narodzenie to czas niezwykły. Spotykamy się z rodziną, dzielimy opłatkiem, siadamy do wieczerzy, wspominamy. Właśnie… wspominamy. Zdarza się, że zerkamy w stronę miejsca, która po raz pierwszy jest puste. Brakuje tego jednego ciepłego uśmiechu, tego jednego spojrzenia, tego jednego głosu i nagle zdajemy sobie sprawę, że te Święta już nigdy nie będą takie same. Już nigdy nie powiemy bliskiej Nam osobie, jak ważna dla nas jest i jak bardzo Nam jej teraz brakuje.

„Kolęda dla nieobecnych” to utwór, który niesie nadzieję, że mimo bólu i rozpaczy będzie dobrze. Nie potrzeba tu żadnych efektownych teledysków. Piękny tekst autorstwa Szymona Muchy i kojące głosy Zbigniewa Preisnera i Beaty Rybotyckiej bronią się same. Jest to wzruszający utwór i jednocześnie bardzo prawdziwy. Pokazuje Boże Narodzenie z zupełnie innej strony niż najbardziej popularne świąteczne piosenki.

„Kolęda dla nieobecnych” jest również zaproszeniem dla Pana Jezusa, który przychodząc na świat daje nam nadzieję na lepsze jutro i zajmuje „puste miejsce przy stole”, pozwalając nam cieszyć się z tego co mamy.

Uważam, że jest to utwór, który trafi do każdego. Nie można przejść obok Niego obojętnie i nie można o nim zapomnieć, tak samo, jak nie zapomnimy o osobach, które były, są i będą Nam bliskie.

Patrycja Sowada

Dodaj komentarz