Krzysztof Krawczyk dopłynął do brzegu

23 października odbyła się premiera jego ostatniego albumu pt. „Horyzont”, w którym podsumowuje swoją twórczość.

Krzysztof Krawczyk albumem „Horyzont” żegna się ze sceną i fanami. Wyraża w nim swoje zadowolenie z życia. W piosence „Ja już nic nie muszę” podkreśla, że osiągnął, co chciał, czuje się spełniony. W albumie wspomina również o swojej religijności utworem „Apostoł nocy”. Nie zabrakło piosenek poświęconych jego żonie – Ewie, „Dla mojej dziewczyny” i „Na zawsze razem ty i ja”. 

„Przejdą noce, wieczory i ranki

Zbledną usta i oczu kolory

A ja wspomnień o Tobie nie zamknę,

Każde słowo ze sobą zabiorę”,

śpiewa Krawczyk o miłości do swojej żony. Album utrzymany jest w nastroju towarzyszącego pożegnaniu smutku. Choć Krzysztof Krawczyk żegna się ze sceną, to zapewne nie kończy swojej działalności muzycznej, co sugeruje piosenką „Ja jeszcze nie mam dość”.

Polecam album „Horyzont”, mimo jego smutnego charakteru. Podsumowuje całą działalność artysty i zwieńcza dorobek jego twórczości. Dla zasłużonego dla polskiej muzyki Krzysztofa Krawczyka trudno o lepsze zakończenie kariery.

Autor: Nikodem Giza

Dodaj komentarz