Jeszcze raz, ostatni raz …

„Parostatkiem w piękny rejs,
statkiem na parę w piękny rejs,
przy wtórze klątw bosmana,
głośnych krzyków aż od rana,
tak śpiewnie dusza łka.”

Na pewno każdy z nas chociaż raz w życiu słyszał te słowa, zarówno ci młodsi jak i starsi. Te słowa śpiewa nam nikt inny niż legenda polskiej piosenki – Krzysztof Krawczyk. Chociaż w swojej kultowej piosence pan Krzysztof opowiada o swoim dziadku, to myślę, że właśnie taki rejs parostatkiem jest pięknym opisem życia autora owego hitu. Jednak każdy, nawet najdłuższy rejs musi się kiedyś skończyć.

Tak właśnie 28 października, mający 74 lata Krzysztof Krawczyk prezentuje nam swój ostatni album w karierze. „Horyzont” – taką nazwę posiada owa płyta, płyta z całą pewnością wyjątkowa, płyta będąca podsumowaniem jego długiej kariery, płyta, która jest pożegnaniem ze sceną oraz z fanami.

Warstwa muzyczna jest bardzo przyjemna. W większości piosenek słyszymy wiele motywów gitarowych, od grania prostych rytmów do ciekawych solówek, oczywiście gitara nie jest tam jedynym instrumentem, możemy posłuchać wielu ciekawych momentów zagranych na instrumentach klawiszowych a nawet na harmonijce ustnej.

Obok przyjemnej muzyki twórca prezentuję nam piękną warstwę liryczną. Pan Krzysztof w czternastu utworach dostarcza nam wielu ciekawych doznań, możemy go poznać z różnych stron, od nostalgicznego Krzysztofa, który „przegląda stare zdjęcia i spogląda wstecz” jak na tytułowym utworze, do uczuciowego, dojrzałego, który nie wstydzi się wyrażać swoich uczuć jak w piosence „Wtedy przy mnie bądź”.
Jeśli zdarzy nam się wstać lewą nogą lub najzwyczajniej na świecie coś nam zepsuje humor to świetnym lekarstwem będzie piosenka „Nie zawsze tak będzie”, gdzie autor dzieli się z nami pozytywnym przesłaniem porównując szczęście do motyla „który prędzej czy później usiądzie nam na dłoni”.
Jak wiemy pan Krzysztof wiele podróżował o czym opowiada nam w piosence „Dzień dobry Polsko”, wspomina on na swojej płycie również Amerykę – w wielu wywiadach Pan Krzysztof opowiadał o swoich przeżyciach z tego kraju a poprzez w piosenkę „Z tobą Ameryko” pokazuje, że obok Polski jest też związany właśnie z tym krajem.  Pomimo tego, że autor lubi podróżować, to jednak najlepiej czuje się w swojej ojczyźnie, za którą zawsze tęsknił o czym również dowiadujemy się z jednej z piosenek.

Uwagę przykuwa utwór „Dla mojej dziewczyny” gdzie Krzysztof Krawczyk zamienia się w uczuciowego poetę i przy nastrojowej melodii zwraca się on najpewniej do swojej żony Ewy z pięknym miłosnym wyznaniem. Piosenka ta może wzruszyć nie tylko jego życiową partnerkę ale i wielu innych zakochanych.

„Horyzont” to świetna płyta, którą można polecić każdemu. Krzysztof Krawczyk daje nam czternaście różnorodnych utworów z których na pewno znajdziemy coś w swoim guście. W te utwory można się wsłuchiwać jadąc samochodem do pracy czy w daleką podróż , można też wygrzewać się przy kominku słuchając jak piosenkarz śpiewa nam „Miękko i czule”, tę płytę po prostu warto znać!

W jednym ze swoich hitów Krzysztof Krawczyk śpiewa „Zatańczysz ze mną jeszcze raz, ostatni raz, nim skończy się ten bal” – tak Panie Krzysztofie, zatańczę, ale oby ten bal trwał jak najdłużej bo jak sam Pan śpiewa „Jeszcze nie mam dość”.

Autor: Adam Szulewski

Dodaj komentarz